Co stanie się z OpenSolarisem?
30 Marzec 2010
Moja przygoda z systemami firmowanymi marką Sun rozpoczęła się około dwóch (a może trzech…) lat temu, kiedy to w moje ręce “wpadł” Solaris, w wersji bodajże dziewiątej (dokładnie już nie pamiętam). Stało się to z czystego przypadku, bo uwagę mą przykuł pulpit LookingGlass. Od tego czasu zawsze starałem się być w miarę na bieżąco z kolejnymi wersjami systemu Suna… przepraszam, teraz Oracle.
Do czego jednak zmierzam?! Mianowicie dziś system Solaris przestał być bezpłatny, a z witryny Suna… ekhm… Oracle oczywiście, pobrać można teraz jedynie 90-dniową wersję trial. Oracle zapewnia jednak, że nadal będzie wspierać bezpłatną odmianę pod nazwą OpenSolaris. Wróćmy jednak do początku i zastanówmy się czy rzeczywiście płatny Solaris nie będzie miał wpływu na bezpłatnego odpowiednika tak jak zapewnia firma z Redwood Shores.
Cofając się miesiąc do tyłu, dokładnie do 1 marca br., można uwierzyć zapewnieniom Oracle co do wsparcia dla OpenSolarisa. Przeczytać można o tym tutaj, jednak osobiście mam mieszane uczucia co do tego faktu. Już wyjaśniam dlaczego. Nie trzeba daleko szukać. Każdy kojarzy chyba OpenOffice.org oraz… StarOffice – będący protoplastą tego pierwszego, a obecnie… głównym punktem skupienia Suna… no tak… Oracle. Kiedy OpenOffice.org został “uwolniony”, Sun zapowiadał ciągłe wsparcie dla tego projektu. Nie ukrywajmy, sama społeczność wolnego oprogramowania nie byłaby w stanie “pociągnąć” tak dużego projektu. Jednak już od około roku, półtora popularny OOo nie zachwyca, a wręcz kuleje. Rozwój produktu został mocno spowolniony, a kolejne wersje pakietu to zazwyczaj niewielkie, czasami wręcz kosmetyczne zmiany. Winowajcą jest tutaj właśnie Sun, który odciągnął od programu w 2008 roku wielu programistów na rzecz macierzystego StarOffice’a. Podejrzewam, że podobny los spotka OpenSolarisa, bo rynek oprogramowania komercyjnego również przeżywa trudne czasy, a firmy muszą z czegoś utrzymywać się. Płatny Solaris tylko to potwierdza.
Historia zna podobne przypadki, choćby openSUSE…
Nazywam się Dawid Długosz i właśnie trafiłeś na mój blog. Więcej informacji na mój temat przeczytać możesz na stronie