Twitter – to nie dla mnie

31 Marzec 2009

Jakiś czas temu założyłem sobie konto w Twitterze. Popatrzyłem na to, zobaczyłem jak działa i… olałem sprawę. Teraz sobie o tym przypomniałem i postanowiłem powrócić do Twittera (może nie jak syn marnotrawny, ale pomyślałem – zobaczymy).

Zalogowałem się do usługi, zawisłem nad komputerem i… pustka :-) Pomyślałem, czy rzeczywiście jest sens powiadamiania innych o tym co w danej chwili robię?! Czy naprawdę nie mam na co marnować czasu? Oj, chyba nie. Tym bardziej, że za oknem takie słoneczko :-) Z drugiej strony, może to tylko kolejny dobry powód, aby omijać Twittera szerokim łukiem bo nie wierzę w sens takich usług?

Wiem z pewnością jedno – Twitter i ja nie jesteśmy sobie pisani. Tych wszystkich, którzy dodali mnie do listy obserwowanych najmocniej przepraszam – niestety, nie potwitteruję sobie z wami. Wybaczcie ;-)

Jedna odpowiedź to “Twitter – to nie dla mnie”

  1. […] 2009 Konto na Twitterze założyłem sobie kilka miesięcy temu. Niestety, usługa ta mnie jakoś dotychczas nie przekonała. Wczoraj jednak, podczas rozmowy z Pawłem Wimmerem, zostałem ponownie zachęcony. Sprawę […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: